Oops! It appears that you have disabled your Javascript. In order for you to see this page as it is meant to appear, we ask that you please re-enable your Javascript!

Książka na jesienne święta

0

„Dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki to jedne z najpiękniejszych jesiennych świąt”. Tak rozpoczyna się opis listopadowych uroczystości w książce „Etnogadki. Opowiastki o dawnych obrzędach i zwyczajach” (Wydawnictwo Albus). Książka ta z początku przyciągnęła moją uwagę cudnymi ilustracjami. Zachwyciło mnie w nich bogactwo szczegółów i barw. Pomyślałam, że może to być doskonała pozycja do przeglądania wraz z dzieckiem przy okazji kolejnych świąt, które maluch dopiero poznaje. Książka dotarła do mnie w idealnym momencie – tuż przed Dniem Wszystkich Świętych i Zaduszkami, które w istocie uważam za piękne jesienne uroczystości – bardzo ciepłe od bliskości ludzi, którzy zawsze są. Bliżej lub dalej – ale zawsze tak samo BLISKO.

Kiedy otworzyłam „Etnogadki”, poczułam się, jakbym przeglądała „magiczną” księgę. „Magiczną” – bo zawierającą samą esencję polskiej nastrojowości, zmieniającej się cyklicznie i płynnie wraz z kolejnymi porami roku. Poczułam tę nastrojowość wręcz zmysłowo. Na poszczególnych stronach księgi z niezwykłym kunsztem zostały zilustrowane – graficznie i słownie – historie naszych rodzimych obrzędów. W wielu przypadkach bardzo nam bliskich, jak Boże Narodzenie czy właśnie Zaduszki. Przeczytałam opis świąt obchodzonych z początkiem listopada i mogę powiedzieć, że w swojej zwięzłej formie pięknie odzwierciedla on sens i historię tych uroczystości. „Etnogadki” nadają się w sam raz do czytania dzieciom – i nie tylko! Myślę, że niejeden dorosły z przyjemnością zanurzy się w nastrojowości płynącej z kart tej księgi, a przy okazji przypomni sobie, skąd to wszystko się wzięło w naszej współczesnej kulturze.

Na koniec wspomnę, że dzisiaj wieczorem moja Rybka z zachwytem przylgnęła do tej książki. I choć rozumie wszystko jeszcze po dziecięcemu, to całą sobą żyje tym, co dzieje się dookoła. Z czasem zacznie to przeżywać coraz bardziej świadomie i myślę, że „Etnogadki” będą nam towarzyszyły przez długi czas jako nastrojowa „kulturowa przypominajka”. A żeby nam nie spowszedniała, znalazła już swoje przytulne miejsce w szafie, skąd będzie wychodziła przy okazji kolejnych świąt, by opowiedzieć historię, którą cyklicznie, od nowa przeżywamy.

***

Na zdjęciu obok symbolicznego światełka i „magicznej księgi” – porzeczkowe drożdżówki z kardamonem  Bo jak to święta bez zapachu domowych wypieków?

Dobrej nocy! ⭐️

 

Share.

Leave A Reply