Oops! It appears that you have disabled your Javascript. In order for you to see this page as it is meant to appear, we ask that you please re-enable your Javascript!

Pierwszy tydzień adwentu

0

Jak się czujecie w grudniowy poniedziałkowy poranek? Widzicie w nim jakiś okruszek ciepłego adwentowego nastroju czy tylko ciemny zimowy sen jeszcze niestrzepnięty z ciężkich powiek?

Ja szukam tych adwentowych okruszków po kątach codzienności. W półmroku świtu, w mijającym płynnie szarym dniu, w ciemności wieczoru upstrzonej złotem światełek. Powoli przystrajam te kąty dobrymi myślami, by grudzień tym razem nie minął niepostrzeżenie. By nie zamknąć nastroju szczególnego oczekiwania w pośpiechu ostatnich dni poprzedzających Wigilię.

Tym razem udało mi się zatrzymać na początku grudnia i wejść w niego spokojnym krokiem. Uważnie się rozejrzeć. Docenić czas dany nam tylko raz w roku. Przytulić się do niego. Zastanowić się, czego w nim szukam.

Pierwszy tydzień adwentu zaskoczył mnie bogactwem cudnych drobiazgów – niby oczywistych w swoim uroku, ale łatwych do przegapienia, gdy idzie się z byt szybko, zbyt spiesznie.

❄️ Na początek – znalazłam ukojenie, gdy zaopiekowałam się swoją głową, przeciążoną sprawami, na które w chwili obecnej nie mam wpływu. Przeciążoną cudzymi emocjami i własnym stresem z nimi związanym. Utuliłam trudne myśli, niektóre oswoiłam, inne wyprosiłam, by zrobić miejsce dla tych łagodnych, spokojnych, dobrych dla mnie.

❄️ Znalazłam doskonałą okoliczność, by rozważyć najważniejszy sens obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia – 150 razy wsłuchałam się w zdanie: „Mamo, opowiedz historię, jak urodził się Jezusek” i 150 razy tę historię opowiedziałam. I to zapewne nie koniec!

❄️ Dopracowałam ostatecznie projekt pierwszej wersji najnowszego – świątecznego – utworu, który planuję oddać w Wasze ręce /uszy/ pod koniec tego tygodnia. Nie na ostatnią chwilę, ale trochę wcześniej. Tak, by każdy mógł znaleźć własny moment na wysłuchanie w ciszy słów skłaniających do świątecznej zadumy.

❄️ Zgromadziłam większość drobnych upominków dla najbliższych. Pozostałe zaplanowałam. Znalazłam w tym utraconą na moment dawną radość z obdarowywania tych, na których uśmiechu mi zależy.

❄️ Wybrałam się na Przegląd Kolęd i Pastorałek – i znalazłam tam cudne kolędy, których nigdy dotąd nie słyszałam. Wspaniałe odkrycie!

❄️ Skompletowałam materiały do stworzenia nowych grafik, w których zamykam swój nastrój. Mam nadzieję, że niebawem jakąś się z Wami podzielę.

❄️ Położyłam na półce w salonie pomarańcze z goździkami – w ich zapachu znajduję skojarzenie domowego spokoju i rodzinnego ciepła.

❄️ Podczas szukania książek przybliżających historię bożonarodzeniową dla córeczki trafiłam na pozycję, którą od dawna miałam ochotę wzbogacić naszą domową biblioteczkę. „Niedźwiedź i pianino” to książka zupełnie niezwiązana z Bożym Narodzeniem, ale mówiąca o czymś bardzo ważnym, bardzo wartościowym, co dotyczy relacji międzyludzkich. I jak pięknie ilustrowana!

Oto garść moich adwentowych okruszków z tego tygodnia. Jeśli chcecie, posłódźcie sobie nimi poranną kawę i szukajcie własnych. A może zechcecie się nimi podzielić?

Dobrego dnia!

Share.

Leave A Reply