Oops! It appears that you have disabled your Javascript. In order for you to see this page as it is meant to appear, we ask that you please re-enable your Javascript!

O Nas

O AUTORCE

Jestem redaktorem językowym, żoną i mamą – a więc na co dzień mało śpię, dużo czytam i bardzo kocham. Lubię zapach kawy w pochmurne dni i fortepian w towarzystwie skrzypiec. Wierzę w to, że małe cuda kryją się w codzienności – i tam ich nieustannie szukam.

Witam wszystkich, którzy wieczorem zabłąkali się w tę okolicę. Serdecznie zapraszam do czytania, słuchania lub oglądania – zależnie od upodobań.

Aleksandra Dybowska

O BLOGU

Blog Opowieści na dobry sen powstał z myślą o wszystkich, którzy późną porą ostatkiem sił błądzą we własnych myślach, choć chcieliby spać i o tych, którzy zasypiają na stojąco, ale muszą ogarnąć cały świat, zanim będą mogli położyć się do łóżek. Może ktoś z Was znajdzie tu odrobinę wytchnienia, jakąś inspirację na bezsenne rozmyślania – albo po prostu cząstkę siebie, dzięki czemu zaczniemy spotykać się regularnie… albo chociaż od czasu do czasu.

Podmiotem literackim Opowieści jest Angelika. W pewnym momencie mojego życia wyłoniła się z plątaniny moich doświadczeń, wyobrażeń, emocji, pragnień i snów o szczęściu. Wyłoniła się jako ktoś jednocześnie mniej i bardziej prawdziwy ode mnie samej. Skąd się wzięło jej imię – o tym z pewnością opowie Wam sama w któryś z długich zimowych wieczorów. Zaglądajcie więc do nas czasami po garść ciepłych opowieści na dobry sen*.

* Opowieści inspirowane są życiem, ale zawierają elementy fikcji literackiej. Jeśli więc ktoś przeczyta o znajomym zdarzeniu i pomyśli sobie: „Ale to nie tak było”, niech wie, że tak właśnie było – tylko w innej rzeczywistości.

 

 O KOŁYSANKACH

Projekt Kołysanki dla sennych i bezsennych powstał przypadkiem. Zaczęło się od tego, że chciałam, by moja córeczka miała własną, niepowtarzalną kołysankę. Kiedy mieszkała jeszcze pod moim sercem, zaczęłam śpiewać jej o nastrojowych, ciepłych wieczorach, by wiedziała, że – chociaż początkowo wydają się trudne i przerażające – w istocie wieczory na tym świecie okazują się dobre, spokojne, magiczne. Miała to być dla niej jednocześnie pamiątka na całe życie – cząstka mamy zaklęta w dźwięku głosu. Tak powstała Kołysanka dla Amelki.

Kiedy kilka miesięcy później tuliłam swój skarb, tak bardzo spragniony noszenia, tulenia i ciągłej bliskości, często mimowolnie myślałam o tym, co muszą czuć podobne maluszki, które nie mają mamy ani taty. Takie, jak te, które mieszkają w Ośrodku Preadopcyjnym Tuli Luli przy Fundacji Gajusz. Wtedy właśnie, z odruchu serca, napisałam Kołysankę dla Tulisia. Tym samym rozpoczęła się seria usypianek dedykowanych różnym nieoczywistym adresatom.

Od czerwca 2018 roku do chwili obecnej opublikowałam 5 utworów. Większość z nich dedykowana jest dorosłym odbiorcom, którzy chcą wsłuchać się w niepowtarzalną nastrojowość, zatrzymać się na chwilę w codziennym biegu i zastanowić się nad wartościami, które zamykam w poetyckich tekstach i melodiach oddziałujących na ludzką wrażliwość.

Kolejne utwory są w przygotowaniu i jeśli wszechświat będzie mi sprzyjał, co jakiś czas będą pojawiały się na stronie.

 

O RYSUNKACH

Sztuki plastyczne były obecne w moim życiu od zawsze – za sprawą mojej kochanej Mamy, malarki i nauczycielki. Dorastałam w artystycznej atmosferze pracowni plastycznych, muzeów i galerii sztuki, które stały się moim drugim domem. A do domu ostatecznie powraca się zawsze, dokądkolwiek się pójdzie. Z czasem odkryłam swój sposób na odnajdowanie równowagi w fascynującym, lecz zmiennym, niestabilnym świecie. Kiedy tworzę – jestem w domu.

Seria czarno-białych rysunków o charakterze baśniowym, onirycznym, mrocznym albo melancholijnym zaczęła się od obrazu o nazwie Bezsenny – a dokładnie od czarnej gwiazdy widocznej ponad nocnym miasteczkiem, opanowanym przez niepokojącą bezsenność. Ostateczny kształt moich prac nigdy nie jest zaplanowany. Zaczyna się od jednego elementu, do którego przyrastają kolejne, aż stworzą pewną historię. Nie powielam swoich prac. Każda historia jest unikatowa, tak jak w życiu nic nie zdarza się dwa razy. I Bóg jeden wie, co jeszcze się wydarzy. Jeśli chcecie się przekonać, zaglądajcie co jakiś czas do galerii.